Bohaterowie zawsze przegrywają cz.8

by etekst.info

Obiegła ganek i, biorąc po drodze leŜący na ziemi kawałek cegły doszła do okna od strony duŜego pokoju. Wybiła szybę i bez problemu dostała się do środka; wzięła z dywanu spory kawałek szkła i poszła do łazienki; zatkała korkiem odpływ w niewielkiej wannie i odkręciła oba kurki. Dźwięk wody mocno walącej w dno wanny wdarł się brutalnie w ciszę nocy.
Po chwili była juŜ w wannie. Myślała o tym, jak robiła to ostatnio; o tym, Ŝe woda była wtedy równie zimna i, Ŝe wtedy miała w ręku kawałek lustra zamiast szkła. Myślała o tym jak niespodziewanie pojawiła się nad nią twarz Marka, jak powiedział jej, Ŝe wszystko będzie dobrze i rzeczywiście było, tylko Ŝe nie zobaczyła go później ani razu, aŜ do tego dnia. Myślała, Ŝe jeśli nie straciła go teraz na zawsze, to on znowu ją uratuje i znowu zniknie z jej Ŝycia, a ona będzie z dnia na dzień wierzyła, Ŝe kiedyś go spotka i znów będzie zachód słońca, szampan i piękne kłamstwa. Nie wiedziała, w którym momencie wbiła szkło w swój przegub po raz pierwszy; po prostu w pewnym momencie woda zrobiła się czerwona. Dokładnie tak jak wtedy. Później nie mogła juŜ zatrzymać ręki zdzierającej szkłem resztki jej Ŝycia.

Analiza oglądalności witryny

Copyright © 2008. Designed by Free Flash Templates
Privacy Policy | Terms of Use | XHTML | CSS